Jak wynika z najnowszego raportu na temat
przestępczości w Internecie przygotowanego przez firmę
McAfee, ogólnoświatowy wyścig cyber-zbrojeń to już nie fikcja, lecz rzeczywistość.
Według dokumentu wzrosła liczba cyber-ataków podejmowanych z motywów politycznych, a pięć państw — Stany Zjednoczone, Rosja, Francja, Izrael i Chiny — dysponuje już cyber-bronią.
Raport
Virtual Criminology Report zawiera wypowiedzi ponad dwudziestu czołowych ekspertów świata z dziedziny stosunków międzynarodowych, w tym dr Jamie’ego Saundersa, doradcy ambasady brytyjskiej w Waszyngtonie oraz ekspertów ds. bezpieczeństwa wcześniej pracujących dla amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Agency ― NSA) i australijskiego Ministerstwa Sprawiedliwości (Attorney-General’s Department).
W ciągu ostatniego roku liczba umotywowanych politycznie ataków przez Internet przekroczyła poziom alarmowy. W samych tylko Stanach Zjednoczonych celami ataków były: Biały Dom, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Tajna Służba Stanów Zjednoczonych (Secret Service) oraz Ministerstwo Obrony. Państwa angażują się w wyścig cyber-zbrojeń i rozwijają możliwości prowadzenia cyber-wojny, w której głównymi celami będą sieci rządowe i infrastruktura o znaczeniu krytycznym.
Jednak cyber-wojna, to nie tylko wojna pomiędzy komputerami. Może spowodować prawdziwe zniszczenia w świecie realnym i śmierć wielu osób. Posiadacze broni przygotowują nie tylko cyber-obronę, ale także cyber-ataki skierowane m.in. przeciwko sieciom energetycznym, transportowym, telekomunikacyjnym, systemom finansowym oraz systemom zaopatrzenia w wodę, gdyż można je unieruchomić szybko i stosunkowo niewielkim nakładem sił. W większości krajów rozwiniętych infrastruktura o znaczeniu krytycznym jest podłączona do Internetu i nie jest właściwie chroniona – dlatego te instalacje są szczególnie podatne na zagrożenia. Brak odpowiedniej ochrony oraz brak przygotowania sprawiają, że w dzisiejszych czasach atak na te systemy spowodowałby o wiele większe zniszczenia, niż ataki zdarzające się w przeszłości.
Jednym z głównych problemów jest kwestia jawności informacji na temat działań cyber-przestępczych. Sfery rządowe często uznają takie informacje za tajne, co utrudnia obronę przed cyber-atakami zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym.
W cyber-wojnę uwikłanych jest tak wielu różnych graczy działających na tak wiele rożnych sposobów, że reguły zaangażowania nie są jasno określone. Nie jest też jasne, jakie obowiązki należy powierzyć przedsiębiorstwom i instytucjom w związku z ochroną i edukacją społeczeństwa w zakresie zapobiegania cyber-atakom. Bez właściwej definicji brak jest jednoznacznych kryteriów do podjęcia decyzji, kiedy właściwą odpowiedzią na cyber-atak jest reakcja polityczna, a nawet groźba akcji militarnej.
